Blog będzie o moich przygodach z haftem, szyciem, i pasją robienia z niczego coś. Pewnie znajdzie się też miejsce na moje dziecko i podchody do techniki pergamano :
Blog > Komentarze do wpisu

Moje ostatnie dokonania

Wreszcie udało mi się skończyć wpis do końca, bo ciągle coś lub ktoś mi przeszkadzał. Odkąd podjęłam pracę nie mam czasu by tak często wpisy robić, nad czym bardzo ubolewam. Nie znaczy to jednak, że nic nie robię. Musiałam podgonić przezdewszystkim koci kalendarz w naszej zabawie RR. Najpierw robiłam szybciutko kociaka wrześniowego (ale jego już prezentowałam), a zaraz za nim pod igłę poszedł kot październikowy, który prezentował się tak:

Kociaki z wielu przyczyn powędrowały dalej razem. Najpierw ja przez przypadek usunęłam nowy adres na jaki miały powędrować, a potem musiałam trochę czekać nim go ponownie otrzymałam a w tym czasie powstał już kolejny kociak i tak jakoś ziarnko do ziarnka i kociaki się pokryły w terminie, także z góry zaznaczam, że będzie przy nich opźnienie. Ja teraz czekam na kolejnego listopadowego tym razem milusińskiego.

Jak już skończyłam kociaki to zaczęłam coś co będzie niespodzianką dla kogoś, ale nie powiem dla kogo, z jakiej okazji i co to dokładnie będzie. Mogę tylko pokazać coś co przy tworzeniu tej niespodziewajki sprawia mi przy pracy wiele radości, a mianowicie przyszywanie tych słodkich koralików. Pierszy raz to robię przy takiej robótce i przyznam, że efekt mi się szalenie spodoba. Oczywiście zdjęcie nie ozwierciedla tego jak dane cudo wygląda, ale nie muszę wam chyba o tym mówić, bo same nie raz macie z tym problem.

I koraliki w zbliżeniu

Jest to praca wykonywana muliną cieniowaną, w której również się ostatnio zakochałam, więc moja chęć i radość przy wykonywaniu tej robótki jest podwójna.

Na brak czasu marudzę też z jednego powodu, ale tego akurat nie zamierzam żałować. Zabrałam się za stawianie pierwszych kroków w samodzielnym pieczeniu. Mam za sobą już 3 różne ciasta z czego tylko jedno udokumentowane i jedne ciasteczka, anielsko smaczne i banalnie proste. Oto i one

 

 

Przepisy podam przy następnym wpisie, ale wierzcie mi na słowo, że i jedni i drógie było pyszne.

Chciałam jeszcze poinformować, że wszytkie osoby, które mają otrzymać od mojej skromnej osoby, cokolwiek, niech się nie martwią. Kompletuję wszytkie paczuszki, powoli i sukcesywnie i do świąt wszyscy wszytko otrzymają. Moim wytłumaczeniem jest oczywiście kryzys i brak czasu ale o nikim nie zapomniałam i wszytkich mam na liście.

 

poniedziałek, 16 listopada 2009, zahaftowana

Polecane wpisy

  • Przenosiny i wielkie zmiany

    Z nowym rokiem postanowilam zmienić wiele w swoim życiu, włącznie ze swoim blogiem.Przenoszę się troszeczkę w inne klimaty i zapraszam na mojego nowego bloga, g

  • ŻŻŻŻŻŻ jak Życie

    Coż to takiego to życie? Pasmo nieporozumień, przeplatane naprzemiennie mniej lub bardziej dziwnymi sytuacjami. Tu niby szczęście, a za rogiem pech podkłada Ci

  • Podarunki wręczać czas

    Moi drodzy krzyżykomaniacy, mam tydzień urlopu, który powinien mi sie skończyć z dniem jutrzejszym, a tu proszę wyskoczyła kosztowna niespodzianka i mam wolne d

Komentarze
oura512
2009/11/17 10:47:27
Koraliki wyglądają niesamowicie na tym hafciku! Ja ostatnio gdy haftowałam choinkę, też do nich przekonałam. Pozdrawiam!
-
blogagnieszki
2009/11/17 11:55:16
Ty już skończyłaś kota październikowego, a ja dopiero dostałam wrześniowego, a tu tyle innych haftów jest do zrobienia ..., niespodzianka jaką robisz jest prześliczna, a ja cierpliwie czekam na swoje prezenciki :)
-
malgorzata-p17
2009/11/17 18:56:25
tak - bardzo sie cieszę i z paczki i z brania udziału w zabawie jesiennej-gratuluję pomysłu!
-
2009/11/22 09:16:19
Ślicznie wygląda ten hafcik z koralikami,ciekawa jestem jak go wykorzystasz.Czekam na przepis z niecierpliwościa łakomczucha.Te ciasteczka tak smakowicie wyglądają ,że już chciałabym je upiec i zjeść oczywiście Pozdrawiam serdecznie .