Blog będzie o moich przygodach z haftem, szyciem, i pasją robienia z niczego coś. Pewnie znajdzie się też miejsce na moje dziecko i podchody do techniki pergamano :
RSS
poniedziałek, 20 lipca 2009

Mialam ochotę zrobić wpis więc robię. Pewnie zastanawiacie się co u mnie słychać.Życie nam pędzi jak oszalałe, mamy natłok refleksji, ale cały czas do przodu. Remont idzie całkiem nieźle, wprawdzie mamy mały poślizg, ale mąż ma od dzisiaj urlop więc damy radę. Dzisiaj robi remoncik auta a jak w miarę szybko skończy to jeszcze pojedziemy sobie troszeczkę pogipsować (została nam jedna ściana w pokoju gościnnym i jedna w pokoju córeczki). Jutro przyjdzie znajomy i pociągnie nam jeszcze w jedno miajsce wodę a potem zostanie nam tylko pomalować i umeblować, bo dwa piecyki które mamy kupione juz stoją na swoim miejscu zamontowane i nawet w sobotę udało nam się je sprawdzić he he - kawałkiem kartonu umieszczonym w środku paleniska i podpalonym :)) naśmialiśmy się przy tym,że hej. Poza tym mamy widomości strasznie skrajne. Raz wesołe, a raz smutne.Może zacznę od tej smutnej bo strasznie zbulwersowało mnie podejście lekarzy do człowieka, który przychodzi po pomoc,dodam młodego człowieka a konkretnie 35-letniej matki i żony, która musiała zakończyć życie bo jakiś idiota spaprał robotę. Kilka dni temu byliśmy na pgrzebie żony mojego kuzyna i powiem wam szczerze, że gdybym ja znalazła się w takiej sytuacji i została tak młodą wdową, nie poradziła bym sobie.Tak bardzo kocham męża, że nie wiem czy nasze dziecko dawało by mi tyle siły by przetrwać, śmierć, rozstanie, i przyzwyczaić się do myśli, że drugiej osoby, z którą się droczyło, której patrzyło się tak głęboko w oczy, która wiedziała kiedy przytulić już nie ma. Nie ma i nie będzie !!  Wracam co chwilę do tego pogrzebu i targają mną emocje, których dawno nie czułam, a których strasznie mi brakowało. Dystans do życia, wielka potrzeba Boga, i jeszcze większa potrzeba zmian.

Dzieje się unas sporo i dobrych rzeczy-moja siostra powraca do zdrowie i czuję,że gdy do nas wróci po miesięcznym leczeniu będzie zupełnie innym człowiekiem. Lepszym, bardzeiej pewnym siebie, o wiele bardziej otwartym i szczerym. Będzie osoba, której ona w sobie do tej pory nie potrafiła znaleźć, a którą zawsze chciała być.

No i temat nr 1 w tym tygodniu ślub. Prezent kupiony, kreacja hmmmm normalnie i standardowo jeszcze nie skończona, ale mam zamiar się wyrobić więc jeszcze dzisiaj muszę skończyć, No i jest jeszcze jedna, rzecz która zaskoczyła mnie w ostatnich dniach a mianowicie będę chrzestną :)) było to dla mnie ogromne zeskoczenie bo miał być zupełnie kto inny, a jak by tego było mało to na drogi dzień dowiedziałam się, że w listopadzie narodzi się kolejne dziecią w naszej rodzinie i znowu mam być matką chrzestną :))))))))))))) więc jestem podwójnie szczęśliwa.

No i pozostał mi jeszcze temat haftu od którego powinnam właściwie zacząć ale po co zaczynać skoro nic nie przybyło, no może poza kilkoma xxx,które postawiłam rano, ale gdzie tam koniec mojego lipcowego kociaka. UFFF ale się napisałam, teraz już muszę zmykać bo mam ogrom pracy. Pozdrawiam i może wrzucę parę fotek z remontu i efektu końcowego.

10:52, zahaftowana
Link Komentarze (3) »
niedziela, 12 lipca 2009

Drobie blogowe koleżanki, jako że w naszym życiu wielki przełom to niestety muszę sobie na jakis czas odpuścić blogowanie, tydzień a może nawet dwa. Teraz zajmujemy się remontem a już w przyszlym tygodniu idziemy na ślub. Czas leci w zawrotnym tępie, pieniążlów ubywa w jeszcze większym ale efekt powinien być całkiem dobry na to co sobie założyliśmy.Mamydo zrobienia pokój gościnny, kuchnię, sypialnię, i pokój naszego szkraba, no i jeszcze klatkę schodową. w chwili obecnej największe zakupy mamy już zrobione. Teraz tylko pozostało kupować te drobiazgi które wyskakują przy okazji. Co do xxx hmmm. Niestety nie ma czasu :(( mam nadzieję,że z kotkiem lipcowym nie będę miała spóźnienia. Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.

22:14, zahaftowana
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 lipca 2009

Zapisałam się w kolejce po śliczną sukieneczkę do Uli (15 lipiec)

Jako iż mój mały szwagier bardzo lubi dinozaury fajnie by było wygrać candy bo fajnie być razem (18  lipiec)

Jako,że ostatnio wszelakie blogi oferują candy w kolorze zielonym to wyszukałam jeszce jedne zielone cuda gdzie są korale do zgarnięcia (10 lipa)

gazynia, nerula- jak otworzyłam kopertę to naprawdę dech mi zaparło jak na żywo zobaczyłam to słodkie tubizi

rosse5-czemu mówisz,że was przeprowdzka nie będzie dotyczyć? trzeba wierzyć i prosić aniolki o najlepsze rozwiązanie, wtedy one uruchamiają swoja tajemną moc i działają :))a hafciki muszą być tajemnicze :)) jak bym pokazała całość to nie było by niespodzianki, moze jeszce jedną odsłonkę pokażę

anek-73- łatwiej jest uwierzyć,że komuś się powiedzie niż podtrzymywać siebie na duchu, chyba właś nie po to są ludzie wokół nas by dawali nam świeże spojżenie na świat i sprawy, które nas otaczają. Dziękuję!!! że tu zaglądasz :))

blogagnieszki-kotka otrzymałam szybko i szybko muszę go skończyć, bo jak przeprowadzka się zbliży to mogę się nie wyrobić, bo jeszcze między czasie małe malowanie i małe kucie ścian nas czeka. A co do mojej siostry, to mam nadzieję,że znowu zacznie się śmiać tak jak ona potrafiła najładniej, od dawna już się nie śmiała tak szczerze od serca a ma prześliczny śmiech.

Pozdrowionka dla was wszystkich dziewczynki.

12:02, zahaftowana
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 06 lipca 2009

Witam bardzo serdecznie osoby, które tu zaglądają:))Dziękuję za wiarę, której mnie powoli zaczynało brakować w to że jednak nam się coś zacznie układać. Mąż jednak pracuje dalej i dostał umowę na taki czas, że możemy jednak coś zdziałać i hurrrrrrraaaa będzie przeprowadzka na swoje!!!! No prawie na swoje bo na dole będzie mieszkała moja najukochańsza babcia, i w miarę możliwości będzie się zajmowała naszym szkrabem, a co za tym idzie JA będę mogła nareszcie iść do pracy!!! A co za tym idzie???? Bedzie przynajmniej 1000zł więcej na koncie. Nawet nie wiecie jak się cieszę :)) dzisiaj to się normalnie popłakałam ze szczęścia:)) Wyjaśniła się również sprawa mojej siostry, która spędzała nam sen z powiek. Lekarze zdiagnozowali chorobę, której nikt się nie spodziewał, ale pozwólcie,że resztę zachowam dla siebiePóki co jest miesiąc pod fachową opieką i może zazna odrobiny spokoju.

A co słychać w moim świecie haftu? hmmm też się dzieje.

Po pierwsze dzieje się w sprawie kotka lipcowego. Jest go już tyle:

kot

efektu to on dopiero nabierze jak zostaną mu zrobione "magiczne kreseczki" A poza tym, tak wyglądają dwie rzeczy nad którymi też pracuję, a które mają się stać prezencikami. Niestety nie mogę zdradzić co to będzie bo nie będzie niespodzianki

niespodzianka

niespodzianka

póki co jest tego niewiele, szczególnie na obrazku nr2 ale musiałam coś pokazać żeby nie bylo, że nic nie robię :))Między czasie robię mnustwo reperacji na maszynie.I kończę moją kreację na ślub co nas czeka 23 ipca. Wogóle u nas ostatnio dużo się dzieje.

14:09, zahaftowana
Link Komentarze (3) »
środa, 01 lipca 2009

Wróciłam z mężęm ze sklepu po wyczerpujących poszukiwaniach pralki, lodówki i pieca. Bo prwdopodobnie los nas tak pięknie pokieruje, że mimo braku funduszy pójdziemy w swój kąt. Mamy już dość "milczącego dogryzania". Będziemy mieli bardzo ciężkie conajmniej 2 miesiące ale osobno. Ale nie o tym chciałam napisać,a o niespodziance jaka na mnie czekała po powrocie ze sklepu. Jak zerknęłam na tył koperty to domyślilam się kto mi przesłał niespodziankę, a jak otworzyłam kopertę to moim oczom ukazalo się takie oto,śliczne i kochane maleństwo a ponieważ jest piękne to postanowiłam je pokazać w specjalnym otoczeniu mojego storczyka, który właśnie mi zakwitł :))

biscornu

a tak wygląda z bliska jedna strona

biscornu

i druga strona

biscornu

Edytko baaaaaaaaaaaaardzo Ci dziękuję, nwet nie wiesz ile dla mnie znaczy ten mały prezencik. To cudne bscornu w rzeczywistości jest jeszcze piękniejsze.Teraz umykam by uprzątnąć bałagan jaki potrafi zrobić nasz mały potworek a potem chyba zajmę się kotkiem lipcowym na RR. Pozdrawiam wszystkich w ten bardzo parny dzień Beata :))

22:11, zahaftowana
Link Komentarze (4) »

Mimo późnej pory postanowiłam zrobić krótki wpis po bardzo burzliwym dniu (w przenośni i nie tylko). Czas goni bo terminy candy u dziewczyn się kończą. A kto nas chce uszczęśliwić?

A zobaczcie na tej stronie u Sabinki

Nie zapomnijcie o łakociach u Lilly

A u Kasi znajdziecie coś do poczytania.

Tak przy okazji to ja mojego kociaka wysłałam dzisiaj i powinien dotrzeć najpóźniej w czwartek a wczoraj to do mnie przywędrował kawałek materiału na którym ja haftuję kotka lipcowego, oczywiście już wczoraj musiałam zacząć bo nie była bym sobą. Jeszcze mały anonsik co do zabawy podaj dalej osoby, które maja otrzymac upominki ode mnnie niech się nie martwią po części są już zaczęte ale najwcześniej po wakacjach je dopiero otrzymają, a to też nie jest pewny termin. Wybaczcie dziewczyny ale mam naprzwde przewrócone życie do góry nogami i wcześniej nie dam rady ale póki co to mam na wykonanie cały pełny roczek. W tym czasie z pewnościa się wyrobie :))

Anek-73- ja czekałam długo na mój igielnik ale jednak dotarł więc mam nadzieję,że do Ciebie też dotrze,

Jeniulka- przynajmniej z nudów nie umrzesz a uszczęśliwisz wiele osób swoją pracą i mam nadzieję, że inne osoby uszczęśliwią również Ciebie i nie będziesz miała przykrych niespodzianek :)) Miłej pracy oczywiście życzę.

blogagnieszki- Aga ja też mam nadzieję, że w końcu pójdzie nam z górki a nie ciągle pod. Dałam sobie takie małe postanowienie, że od 1 lipca odpędzam od siebie wszystkie czarne myśli. Mam nadzieję, że to poskutkuje :))

aneladgam-adresik wysłany dziękuje

00:21, zahaftowana
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 29 czerwca 2009

 

Obiecałam,że pokażę igielnik, który po ciężkich przebojach jednak dotarł do mnie. Czyja to była wina to zachowam dla siebie ale dziękuję za niego naszemu rodzynkowi w zabawie. W końcu mam pierwszą rzecz od kogoś, która nie jest wykonana haftem krzyżykowym :)). A oto i mój nowy przyjaciel, który z pewnością się teraz przyda, gdyż za miesiąc idziemy na ślub i szyję właśnie sukienkę dla siebie, a szpilki mi są teraz w dużej mierze potrzebne.

igielnik

Pokazać bym też musiała mojego czerwcowego kociaka, który też już jest skończony. Wpis w notesie też już wykonany i jutro pędzę na pocztę.

kot

A poza tym to między czasie do końca sierpnia będę wyszywać jeszcze jednego kociaka ale na wymiankę. Jeżeli ktoś jeszcze jest chętny to zapraszam na stronę haftu dla, bo chętnych zbiera się do kńca czerca. Mam koncepcję co zrobię z kotkiem tylko nie mogę zdecydować się na konkretnego mruczka, bo jest tyle pięknych wzorków,że nie wiadomo jaki wybrać.A swoją drogą to dobrze, że mam tyle zajęć teraz to przynajmniej nie myślę o klopotach, które dzięki wam stały się jakieś takie mniejsze.

Anek-73 dziękuję za słowa otuchy i tą ciekawą historię , o której nie mogę zapomnieć

blogagnieszki, aneladgam, nerula - Edytka otrzymała ode mnie informację o zaginięciu igielnika, ale jakoś tak się złożyło, że w ten sam dzień igielnik dotarł

No a dlaczego tak długo się nie odzywałam? Bo ciężko nam jest i dużo czasu zajmowały nam rozmowy i spacery i dopadły nas nowe okoliczności rodzinne, które zajmowały nam dużo czasu. Powoli zaczynamy stawać na nogi, ale  1 lipca okaże się czy znowu nie uklękniemy. Ale mam cicha nadzieję, że jednak tym razem ułoży się bardziej po naszej myśli.

19:37, zahaftowana
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 22 czerwca 2009

A jednak dotarł  igielnik i do mnie, po ciężkich przebojach i trudach podróży dotarł, ale pokażę go jutro, jak i mojego czerwcowego skończonego kotka, którego będę mogła nawet już wysłać bo adresiki już mam.

20:26, zahaftowana
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 czerwca 2009

Jeszcze trochę ślicznych rzeczy rozdaje Marysia na swoim blogu no i zaprasza do swojego sklepiku.

13:58, zahaftowana
Link Komentarze (1) »
czwartek, 18 czerwca 2009

Do jutra podobno maja dotrzeć wszystkie igielniczki z wymianki u Edytki a tu co? Igielnik dla mnie przepadł, nie został zrobiony, czy cokolwiek innego się z nim stało. Ale fakt jest faktem, że do mnie nie dotarł!!! Jest mi z tego powodu bardzo przykro w szczególności,że była to moja pierwsza wymianka i od razu taka nieudana.No ale cóż ostatnio jakoś jestem przyzwyczajona do takich wiadomości i jakoś mnie to teraz nie ruszyło, bo mój entuzjazm i oczekiwanie na niego dawno spadł do 0. Mam tylko nadzieję,że jeżeli to wina osoby, która zobowiązała się do wymianki to sumienie ją zagryzie. A co poza tymi niewesołymi refleksjami? Postanowiłam zapisać się jednak na parę candy może na poprawę humoru, może licząc na troszeczkę szczęścia. A u kogo?

W moim zaciszu zgłosiłam się po śliczne serweteczki (28 czerwiec)

Cała ciotka bez upiększeń-fajny blog, fajne rzeczy to też się zgłosiłam (20 czerwca)

A w Rustic home ładne drewniane tabliczki dla dwóch osób (30 czerwca)

Jak ktoś lubi Madryt to zapraszam na candy w Myśli krzyżykiem pisane (27 czerwca)

A Tymczasem małe niespodzianki też dla nas ma (23 czerwca)

Na dziś tyle. Idę z dzieckiem na podwórko a pod pachę zabieram oczywiście koci kalendarz

14:57, zahaftowana
Link Komentarze (4) »
środa, 17 czerwca 2009

Serdecznie i z całego serca wam dziękuję dziewczyny, za tyle ciepłych słów i przede wszystkim za rady jakie mi dałyście. Należę do osób które za zwyczaj dają sobie radę i to nie jakoś tylko całkiem całkiem, ale teraz poprostu chyba miałam za dużo spraw na głowie i wszystkim pomagałam a zapomnialam o sobie. No ale cóż taka mam naturę.

Carpediem-30 to  dla Ciebie specjalne podziękownie-całkiem niedawno kazałam mojej siostrze zrobić sobie liste spraw, które ją dręczą i po kolei eliminować :)) i jak przeczytałam jak m doradziłaś coś całkiem podobnego to się uśmiechnęłam i pomyślałam sobie, że innym moge doradzić a sobie co?? A może tak ma właśnie w życiu być, że to inni ludzie mają nas kierować na różne szlaki, czasami tak oczywiste i banalnie proste, na które zwyczajnie nie wpadlibyśmy:))

Fajnie jest wiedzieć,że można znaleźć takie miejsce gdzie można się wygadać i nie tylko. Dałyście mi swoimi komentarzami małego kopa, i popstrykałam troche zdjęć. Chyba przychylę się do słów aneladgam,że ma mnie chyba spotkać cos bardzo dobrego,że teraz idzie tak źle, bo fajnie jest wierzyć w takie coś i zaraz człowiekowi jakoś lżej.

Anek-73 posłuchałam twojej rady i uciekłam w haft i w zabawę z naszym szkrabem:)) Jako,że w niedzielę był u nas odpust zakupiliśmy naszej stokrotce kapelusik. Wprawdzie ma on totalnie odpustową wstążkę, ale już kupując go miałam zamiar ją zmienić. W chwili obecnej wygląda tak solo i na naszej słodkiej modelce, która za nić w świecie nie chciała pozować do zdjęcia tylko uznała to za zabawę w ganianego.

kapelusz

kapelusz

kapelusz

kapelusz

Kociego kalendarza też przybyło, i dzisiaj pewnie też się znajdzie jeszcze więcej ale to dopiero wieczorem.Na chwilę obecną jest go tyle

rr

No i pozostało mi jeszcze pokazać zdjęcie moich tulipanków - zaległe zresztą, bo że przybyło to już wiecie.

tulipanki

Jak znajdę ochotę to może jeszcze zapiszę się na jakieś candy ale to później bo teraz obowiązki wzywają :)) Jeszcze raz bardzo wam dziękuję za słowa otuchy dziewczyny!!!!!!!

16:45, zahaftowana
Link Komentarze (1) »
wtorek, 16 czerwca 2009

No i przydał by się jakiś wpis. Kotków wam nie pokażę bo nic nie przybyło, bo dopiero w niedzielę dostałam resztę mulinek, tulipanków trochę przybyło ale jakoś nie mam weny robić zdjęcia, może jutro zrobię. Jakaś straszna handra mnie dopadła nic mi nie wychodzi i mam poprostu wszystkiego dość. Zamotałam się w swoje własne sidła. Teraz wiem co miała na mysli Pani Irena Kwiatkowska mówiąc "że człowiek jest wtedy szczęśliwy i spokojnie żyje i ze wszystkim da sobie radę jak nie ma nic na sumieniu." Potwierdzam to w 100 a nawet 200%. Życie toczy się dalej ale gdyby nie nasze dziecko już dawno bym się załamała. Ogarnia mnie taka beznadzieja,że normalnie żal patrzeć.Wszystko idzie nie tak!!! Do tego ja nie mogę doczekać się aż w końcu będą wzywali na rozmowy w sprawie pracy do jednej z firm gdzie chciala bym pracować, mężowi kończy się umowa i do końca czerwca chyba mnie to będzie prześladowało bo mają tak pogiętego kierownika,że jak będzie miał zły humor to zwyczajnie nie przedłuży mu umowy, jesteśmy teraz na totalnym debecie, a do tego czekają nas nie małe wydatki. Auto się psuje, ubezpieczenia się kończą, dwie wielkie imprezy przed nami, Notariusza bedziemy musieli odwiedzić i jeszcze przeprowadzka nas może czeka. Połowy rzeczy jeszcze nie wymieniłam a już jak patrzę na tą liste to poprostu ręce same mi się rozkładają.Uciekam w haft i porządki by o tym wszystkim nie myśleć ale czasem i to nie pomaga.U wielu dziewczyn na blogah są super candy ale nie mam nawet siły i ochoty sie na nie zapisywać.Wybaczcie,że taki ponury wpis ale muszę gdzieś się wyżalić. Mam dwie psiapsiuły z którymi gadam na prawie wszystkie tematy ale teraz mi poprostu przed nimi wstyd się żalić.Mam wrażenie, że im wszystko wychodzi a ja upadam normalnie na dno jakieś pszeogromnej przepaści z której nie mam jak się wydostać. Nie mam nawet siły płakać, choć to zawsze przynosiło ulgę. Pocieszam się a przynajmniej staram się pocieszać myślą, że czasem trzeba spaść na samo dno by mieć się od czego odbić.Może coś w tym jest???????????

14:58, zahaftowana
Link Komentarze (6) »
środa, 10 czerwca 2009

Jak już wspomniałam mój koci kalendarz będzie miał konkretne przeznaczenie, dlatego też zostal juz odpowiednio obszyty, co mam nadzieję,że nie sprzawi większych trudności osobom które będą go haftowały. A piszę tak dlatego, iż brzegi są nie co grubsze. Poza tym kotki nie mają tak dużych przerw między soba jak w orginale, ale to akurat nie robi zbytnio różnicy. Dość pisania najwyższy czas pokazać jak to wygląda w rzeczywistości:

rr

rr

rr

rr

Kalendarz poki co sprawia mi wiele radości, napis jest wyszyty śliczną błękitną mulinką, jeszcze w planach mam naszycie takich małych łapek, ale to kalendarz musi być skończony bo mam zamiar umiescić je pomiędzy poszczególnymi kotkami. Ale to dopiero za rok, a do tego czasu może ymyslę jeszcze coś ciekawszego:))

Nie wiem jak inni ale ja niestety nie otrzymałam igielniczka z wymianki u Edy. Poruszałam juz na swoim blogu problem z niwywiązywania się ze swoich zobowiązań wobec osob biorących udział w różnego typu wymiankach. Mam nadzieje,że przesyłka jeszcze do mnie dojdzie i nie spotka mnie straszne rozczarowanie.

a przy okazji to Agnieszka zorganizowala u siebie śliczne kapelluszowe candy i czeka na zgłoszenia do 19 czerwca, apan-dana chce oddać do adopcji takie śliczniutkie misiaczki i na chętnych do rodzicielstwa czeka do 23 czerwca

19:24, zahaftowana
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 08 czerwca 2009

Jakiś czas temu zrobiliśmy z mężem odcisk stpki i rączki naszego szkraba w takiej fajnej rameczce :)) ale bylo śmiechu przy tym, bo mała nie wiedziała co jej chcemy zrobić :)) jak jej odciskaliśmy rączkę to zaczęł sie w tym babrać i oczywiście rączka musiała być potem dopracowana przez nas odpowiednimi narzędziami. A nóżka to dopiero bylo wyzwanie- bo jak jej położyliśmy nogę na tej masie to za nic w świecie nie mogliśmy jej docisnąć nogi bo nam cały czas z nią uciekała :)) oczywiście okloice naszej pracy trzeba było dokładnie wysprzątać bo wszędzie były paluchy od małej wymazane masą gipsową he he ale udało nam się i w efekcie będzie miała takową pamiątkę:

ręka i noga

ręka i noga

A przy okazji to zapisałam si ena dwa candy jedno u Moje xxx a do wygrania takie śliczności :

candy

A drugie u Oli smith pyszności też niczego sobie

candy

może w końcu nauczę się filcować he he. Pozdrawiam was hafciareczki :))

14:10, zahaftowana
Link Komentarze (2) »
piątek, 05 czerwca 2009

Moje tulipanki powoli będą się tworzyć bo tło się trochę zapęłniło. W chwili obecnej wyglądają tak:

tulipanki

A w odpowiedziach na wasze komentarze:

to_co_lubię - Mąż dziękuje za pozdrowienia a ja cieszę się,że igielnik sprawił ci tyle radości :))

aneladgam - Ania faktycznie uratowała naszą zabawę, a co do tulipanków to ja też uwielbiam tulipany, wogóle kocham kwiaty i nie mogę się doczekać jak będę miała własny dom. Z pewnością będzie w nim dużo kwiatów !!!!!!!!!

eda-1 - zdjęcie tęczy było widoczne na wielu blogach i na każdym wyszła zniewalająco :)) i oczywiście na tle różnych krajobrazów, pozdrawiam wszystkie tęczowe dziewczyny :))))

A przy okazji błagam nie piszcie do mnie Pani Beato !!!!!!! BŁAGAM WAS O TO !!!!!!!!! ja 25 lipca skończy tylko skromne 26 lat !!!!!!!!!

10:03, zahaftowana
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 czerwca 2009

No to mogę wam pokazać igielnik jaki zrobiłam dla Agnieszki bo wiem,że już dotarł do niej i widzę,że się spodobał :)) uffffffff kamień z serca.Najpierw moją koncepcja co do tego igielnika była całkiem inna ale jakoś kanwa nie chciała ze mną współpracować i musiałam wymyślić coś innego. Ale w efekcie dobrze,że tak wyszło bo przynajmniej naśmialam się jak go kończyłam:)) powiem wam w tajemnicy,że troche przypomina mojego męża he he :))) nawet się z nim zaprzyjaźnił i był strasznie niepocieszony,że go wysłałam :))A oto i on:

igielnik

igielnik

igielnik

igielnik

A zabawę RR przejęła anek-73 Dziekujemy jej za to :)) !!!!!!!!!!!!

 

11:25, zahaftowana
Link Komentarze (4) »
środa, 03 czerwca 2009

Na poprawę humorku zapisałam się na candy u Kasi :)) sami zobaczcie ile fajnych rzeczy oferuje

Poza tym zajęłam się dzisiaj przygotowywaniem kanwy na RRa tu co ?????????????? RR w niebezpieczeństwie!!!!!!!!!! Poszukiwany jest chętny co poprowadzi dalej zabawę !!!!!!!!! Przemknęło mi przez myśl czy nie zająć się tym ale muszę się z tym przespać. Szkoda by było rezygnować bo prace już powoli pozaczynane.

17:00, zahaftowana
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 01 czerwca 2009

No i proszę zobaczyć jak teraz prezentują się moje tulipanki:))

tulipanki

Miałam trochę czasu to przybyło xxx. Niestety to był największy kawałek kanwy jakim dysponowałam więc obrazek będzie nieznacznie przycięty z każdej strony, a stało się tak z powodu mojej niecierpiwości. Myślę teraz gdzie się znajdzie owy haft bo zostal obszyty już przeze mnie lamówką, by uniknąć dalszego snucia. Przy okazji tego wpisu chciałam powiadomić, że u Agnieszki jest takie fajne zwierzęce candy:

candy

 

15:57, zahaftowana
Link Komentarze (2) »
sobota, 30 maja 2009

Jak już wcześniej wspomniałam zaczęłam haftować już moje tulipanki. Teraz mam więcej czasu bo dzisiaj i wczoraj zrobiłam generalne sprzątanie naszego gniazdka, a poza tym igielnik skończony i wysłany, Kanwy na wyszywanie kotków w RR nie kupiłam jeszcze a pogoda jakoś nie sprzyja do kończenia papiernika, bo tulipanki jakoś przyjemniej wyglądają, kolorki takie wesołe i w ogóle :)). A jak teraz wyglądają? hmm wiele to nie pokazuje bo  w chwili obecnej to tylko tło i kawałek listeczków, ale już coś się dzieje:

Tulipany

A przy okazji to zauważyłam na wielu blogach zdjęcia pięknych tęczy na niebie, które gościły na naszym niebie w zeszłym tygodniu przy okazji burz w całym kraju. U mnie też była i też miałam okazję zrobić jej zdjęcie.

tęcza

Jak widzicie miałam szczęście na podwójną się załapać :)) Dzisiaj tak króciutko tylko i szybciutko bo jeszcze sobie kilka zajęć sobie na dzisiaj zaplanowałam poza robieniem xxx.

Miłego weekendu wam życzę aniołeczki i pozdrawiam

13:24, zahaftowana
Link Komentarze (3) »
czwartek, 28 maja 2009

U Justynki Słodkie candy, fajnych parę drobiazgów do schrupania :))  to jako pierwsze,

po drugie zerknijcie do Renuli bo tam biedroneczki latają :)))

Nerula obdarowała jedną osobę bardzo sowicie ale o reszcie nie zapomniała :)) i każdy kto się zgłaszał na jej candy może otrzymać dwa wzorki misia TT, czyz nie jest kochana 

Co tam jeszcze u mnie słychać?zapisałam się u meririm na zabawę RR :)) sama jestem ciekawa efektów :)) takie słodkie kotki będziemy wyszywać :))

14:17, zahaftowana
Link Komentarze (1) »
środa, 27 maja 2009

Dziękuję za komentarze i cieszę się, że komuś podobają się moje prace.

Kinia zadała mi wiele pytań co do techniki pergamano- dla mnie ta technika robienia kartek i nie tylko jest bombowai cale nie taka ciężka. Jedyna żmudna rzecz jak a w niej jest to dziurkowanie i wycinanie gotowego wzoru ale i na to znalazłam sposób :)) jako, że z tymi zaproszeniami czas mnie gonił i dziecko akurat w tym czasie nie dawało mi spokoju to zwyczajnie wyciełam wzór dookoła, efekt może był troszeczką mniej efektowny ale równie ładny. Zarówno malowanie jak i cieniowanie robi się stosunkowo szybko, jedynie przy większej ilości nażędzia zaczynają się wrzynać w palucha ale robi się przerwę na kawę i Kinia można pracować dalej.

Pani Małgosia pytała mnie czemu jej blog był dla mnie inspiracją do załozenia własnego? Chyba dla nie jednej osoby była Pani taką iskierką dla własnych pomysłów, ale jężeli chodzi o mnie to pewnie dlatego tak utknął mi w pamięci Pani blog bo był pierwszym jaki mi wyskoczył na ekranie jeżeli chodz o blogi hafciarskie. 

Już zaczęłam haftować tylipanki bo nie mogłam się powstrzymać :)))))) ale będę musiała zrobić sobie przerwę i skończyć papiernik, podejżewam iż bedzie wielki problem z wyborem zwycięzcy bo macie tak niesamowite pomysły.

12:05, zahaftowana
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 24 maja 2009

Mało widać co robię, ale są dwa powody. Po pierwsze wciągnęło mnie na maxa czytanie waszych blogów, a po drugie kończyłam zaległe niedokończone robótki. Oto kaczuszka w pełnej klasie:

 kaczuszka

Martwa natura też już gotowa:

słoneczniki

Pomalowany koszyczek gotowy na wykończenie w postaci wkładki materiałowej oczywiście z odpowiednim haftem, którego jeszcze nie znalazłam... ale jestem w trakcie poszukiwań:

koszyczek

No i jest jeszcze igielnik na wymiankę u Edytki ale jego nie mogę jescze pokazać bo nie został jeszcze wysłany, ale to nastąpi po weekendzie :)) mam nadzieję, że się spodoba bo kosztował mnie trochę nerwów!!!! ale to opowieść na inny wpisik.:)) Co poza tym? mam w planach wyszyć te soczyste tulipanki:

tulipany

Pracowałam kilka lat w kwiaciarni i mam po prostu słabość do kwiatuszków he he ... Mam już przygotowną kanwę i jak się okazało na 33 mulinki brakuje mi tylko 4 takie to już mam zapasy :)) znowu nie trzeba będzie wydawać zbędnie pieniążków.

A i jeszcze dwie sprawy mam komplecik 3 osób w zabawie podaj dalej i dlatego bardzo bym prosiła te 3 osóbki o przesłanie swoich adresików na mój adresik e-mail beatapochciol@wp.pl

 A po drugie zamierzam skończyć papiernik a co się z tym wiąże??????? zbliża się finał konkursu związany właśnie z owym papiernikiem. Jeżeli ktoś ma jeszcze jakieś pomysły proszę bardzo jeszcze można wykazywać się wyobraźnią:))

12:47, zahaftowana
Link Komentarze (2) »
czwartek, 21 maja 2009

Zapisałam się do subcio zabawy u Jeniulki  i Sabinki :)) a zasady jakie obowiązują w niej są takie:

  1. Musisz posiadać własnego bloga;
  2. Pierwsze 3 osoby, które umieszczą pod tym wpisem komentarz, otrzymają ode mnie mały, ręcznie robiony upominek, który wyślę w ciagu 365 dni;
  3. Ty organizujesz taką samą zabawę u siebie, i dajesz szansę kolejnym 3 osobom na prezent - od Ciebie;
  4. Każdy Blogowicz może 3x uczestniczyć w tej zabawie.

 

No więc moi kochani Ja jestem ciekawa kto u mnie będzie miał to szczęście :))

17:28, zahaftowana
Link Komentarze (7) »
wtorek, 19 maja 2009

Spotkałam się z bardzo ciekawą techniką "nitkowania" he he to jest stronka gdzie są pokazane kulki w odpowiedni sposób poukładane we wzorki, jak będę miała trochę więcej czasu to z pewnością spróbuję tego bo zachwycił mnie efekt http://temari.ru/schemes/gallery.php?SECTION_ID=143 tak wyglądają przykładowa kuleczki

temari

 

temari

18:10, zahaftowana
Link Komentarze (3) »
sobota, 16 maja 2009

Trochę słodyczy na pierwsze urodzinki ofiarować nam chce Nerula http://magiakrzyzykow.blox.pl/html candy

 

14:10, zahaftowana
Link Dodaj komentarz »
O autorze